Dzień dobry!
Kwiecień to święta. Piotruś aktywnie towarzyszył mi podczas przygotowań do tych wyjątkowych chwil. Robiliśmy wspólnie zakupy, pomagał mi w gotowaniu (na swojej plastikowej kuchence) oraz malował pisanki a raczej naklejał na jajka naklejki ze zwierzątkami. W tym roku nie poszedł ze święconką. U nas na wsi święcenie jest zawsze o godzinie 13:00. Od 12:00 do 14:00 Piotruś ma drzemkę. Gdy wstał przyjechała do nas Agnieszka razem z Grześkiem i Sandrą. W Wielką Sobotę zorganizowaliśmy szukanie jajek dla dzieci. Kupiłam garść małych czekoladowych jajek i ukryłam je w różnych miejscach w naszym ogrodzie. Dzieci miały ogromną frajdę. Nie wiedziałam, że Piotrek aż tak zaangażuje się w to zadanie. Znaleźli wszystkie jajka i jeszcze było im mało! W niedzielę była przepiękna pogoda. Ten dzień spędziliśmy rodzinnie. Przyjechał Tata Rafała i moja babcia. Piotruś był zachwycony. Bardzo lubi rodzinne spotkania. Przyszliśmy też do i raz przyszli do nas sąsiedzi ze swoimi gośćmi. Wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Piotruś bawił się z Jaśkiem (5lat), naszym sąsiadem i Frankiem (3lata) jego kuzynem. Święta minęły zdecydowanie za szybko. Bardzo lubię ten rodzinny czas. Piotrek zaczyna mówić coraz więcej. Dopiero co zastanawiałam się kiedy zacznie tworzyć dwusylabowe słowa a tu już pojawiają się krótkie zdania. Gdy tylko skończył 2 lata coś się odblokowało i z ust Piotrusia zaczęło wydobywać się coraz więcej nowych słów. Mało tego, zna nawet kilka słówek po angielsku. Oczywiście jego mowa nie jest tak czysta, jak po latach jej nauki. Nad wieloma słowami trzeba się zastanowić i wsłuchać w ich dźwięk by dobrze je zrozumieć. Jako matka rozumiem niemal wszystko. Piotruś dużo mówi jeszcze w swoim dziecięcym języku, jednak w ciągu dnia zdecydowanie przeważają wyraźne słowa. Zna też dwie piosenki: z popielnika na Wojtusia i ABC phonics song. Jestem z niego ogromnie dumna i ciężko mi uwierzyć w to, jak szybko się rozwija i uczy nowych rzeczy. Kocham go nad życie! 12 kwietnia pojechaliśmy na urodziny Oliwki, koleżanki Piotrusia, którą poznał na basenie. Było bardzo dużo dzieci. Piotruś świetnie spędził czas. Dwa tygodnie później byliśmy na szóstych urodzinach Jasia. Wszystkie te imprezy były w tym samym miejscu! W naszej ulubionej bawialni. Poznaliśmy nowe osoby, a także spotkaliśmy się z rodziną której nie widzieliśmy od lat. Magia małych miejscowości. Prędzej czy później wszyscy ze sobą się spotykają. To był bardzo udany miesiąc i z nadzieją spoglądamy na kolejny, przede wszystkim wyczekując pięknej pogody. Teraz zapraszam was na comiesięczny przegląd mojego nowego pudełka od PB❤️





