Dzień dobry! 
Jedzenie – brzmi prosto a tak naprawdę jest to jak kosmos, nieskończona liczba smaków i smakowych łączeń, które niejednokrotnie mogą nas zachwycić i porwać. Tak było i tym razem. Uwielbiam poznawać nowe smaki. Cudownie jest mieć taką możliwość bez wychodzenia z domu. Dziś zapraszam na recenzję słodkich mochi od:
Wpis powstał przy współpracy z purebeauty.pl
Podstawowe informacje o produkcie pochodzą z decare.pl
O PRODUKCIE
Japoński deser o miękkiej, elastycznej strukturze, przygotowany z kleistego ryżu. Wnętrze wypełnia intensywna pasta z zielonej herbaty matcha – lekko gorzka, aromatyczna i doskonale wyważona.
Zastosowanie: Sprawdzi się jako przekąska lub dodatek na przykład do zielonej herbaty.
SKŁADNIKI
maltoza, pasta z zieloną herbatą matcha (maltoza, pasta z fasoli 12 % (fasola mielona, cukier, maltoza, olej SOJOWY, substancja zagęszczająca: E 1420, sól, syrop kukurydziany), herbata zielona matcha w proszku 3 %, cukier, olej palmowy), mąka z ryżu kleistego, cukier, olej palmowy, substancja zagęszczająca: E 1442; skrobia ziemniaczana, substancja utrzymująca wilgoć: E 420, herbata zielona matcha w proszku 0,8 %, aromat, substancja konserwująca E 202.
MOJA OPINIA
Produkt zamknięty w papierowym kartoniku. W środku znajdziemy plastikową wytłaczankę a w niej sześć, umieszczonych w papierowych foremkach mochi. Każda "kulka", lekko obsypana na biało to deser o miękkiej, lekko żelkowej konsystencji. W środku zaś znajdziemy gęstą pastę. Całość smakuje wspaniale. Nie wyczuwam tu żadnej gorzkiej nuty. Herbata, zawarta w deserze jest słodka i aromatyczna. Troszeczkę czuć tu fasolę. To naprawdę świetna kompozycja smakowa. Czuć, że jest to orientalny deser. Nie potrafię porównać go do niczego co nasze i swojskie. Jeżeli ktoś lubi testować nowe smaki z pewnością tak jak ja będzie delektować się każdą kulką, przy czym zaznaczam że deser jest tak intensywny, że wystarczy zjeść tylko jedną aby długo czuć jeszcze słodycz i aromat tej słodkości. Polecam serdecznie spróbować nie tylko fanom Azji ale wszystkim, którzy lubią odkrywać i widzą w jedzeniu coś więcej niż tylko jedzenie.
Czy znacie ten produkt? Mieliście okazję go sprawdzić? - dajcie znać w komentarzu!
Na dziś to wszystko. Dziękuję Ci za przeczytanie mojego wpisu. Skomentuj, udostępnij lub poleć, by pomóc mi się rozwinąć. Dziękuję za każdą pozostawioną obserwację! Zapraszam ponownie, już niedługo nowy post ♥






Nie znam z tego względu, że ma olej palmowy. To niestety częste w naszych produktach, że obok zdrowych składników są niestety te, które nie są dla nas korzystne. :)
OdpowiedzUsuńNiestety. Jednak od czasu do czasu można zjeść i coś niezdrowego 😉
UsuńSkoro słodycz, to pewnie coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńPyszności!
UsuńNiestety takich rzeczy już nie jadam, zostanę przy zwykłej gorzkiej czekoladzie :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię gorzką czekoladę 😋
UsuńOj to raczej nie dla mnie. Nie lubię takich wynalazków.
OdpowiedzUsuńRozumiem. Dziękuję za twoją opinię!
UsuńMój wariant to czerwona fasola - przyznam, że słabo trafiłam chyba na najgorszy wariant :D Jeszcze nie jadłam, bo trochę się jej obawiam :P
OdpowiedzUsuńA ja właśnie jestem ciekawa tego smaku 😂
UsuńŁadnie wyglada, ale ja podziękuję. ;p
OdpowiedzUsuńRozumiem.
UsuńUn postre apetecible
OdpowiedzUsuńUn abrazo. Carlos
Thanks
UsuńBardzo ciekawy opis, w sumie jeszcze nigdy nie próbowałam mochi w takim wydaniu.
OdpowiedzUsuńPolecam spróbować jeżeli lubisz takie desery 😁
UsuńNie znam tego produktu, ale nie lubię zielonej herbaty. Może i bym spróbowała ale na pewno bym tego nie kupiła. Fajnie zapakowane i fajne pudełko, ale cukier to zdecydowanie nie dla mnie !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Rozumiem Dziękuję za twoją opinię ☺️
UsuńGracias por la recomendación . Te mando un beso
OdpowiedzUsuńThanks
UsuńJa lubię zieloną herbatę, ciekawe, jakby się to u mnie sprawdziło :-)) .
OdpowiedzUsuńTeż jestem ciekawa 😁
UsuńTe japońskie deserki to dla mnie hit! Jeszcze nigdy takich nie próbowałam :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś jadłam ale trafiłam na niezbyt udany produkt 😅 ten jest przepyszny 🥰
UsuńRaz próbowałam mochi i się nie zawiodłam. Sorbety fajne, ale konsystencja tego wokół mi nie pasuje.
OdpowiedzUsuńA mi właśnie wszystko smakuje 😅
UsuńNie miałam okazji spróbować tego akurat mochi i przyznaję jestem mega ciekawa tego smaku :-)
OdpowiedzUsuńPolecam jeżeli lubisz takie desery!
UsuńThanks for testing it.
OdpowiedzUsuńI've never eaten mochi before. :)
Thanks for your comment
Usuńjestem bardzo ciekawa smaku :D
OdpowiedzUsuńJednym słowem obłędny!
UsuńThis sounds so wonderful!
OdpowiedzUsuńthe creation of beauty is art.
Thanks
UsuńHi Klaudia! It's great to be open to new flavors and textures. Everyone's preferences will come into play later.
OdpowiedzUsuńHave a great weekend! 😘
Thank You
UsuńTeż lubię poznawać nowe smaki. :)
OdpowiedzUsuńTo chyba moje największe hobby 😂
UsuńMam wersję z fasolą i mieszane uczucia :) Niby ok, nawet smaczne ale bardzo specyficzna konsystencja :)
OdpowiedzUsuńJa jestem bardzo ciekawa tej wersji z fasolą ☺️
UsuńNie, raczej się nie skuszę :-)
OdpowiedzUsuńRozumiem 😉
Usuń👍🏻👍🏻👍🏻👍🏻🤩
OdpowiedzUsuńPróbowałam raz mochi, ale niespecjalnie mi podeszło ;)
OdpowiedzUsuńZależy na jakie się trafi. Jak jadłam pierwszy raz to też mi nie posmakowało 😂
UsuńDawno nie jadłam mochi :)
OdpowiedzUsuńOd czasu do czasu warto skusić się na ten deser 😋
UsuńNie jadłam jeszcze takie cuda, ale jestem bardzo ciekawa smaku.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w nowym tygodniu 🌸
Dziękuję bardzo i wzajemnie!
UsuńPróbowałam kiedyś mochi i bardzo mi smakowało :)
OdpowiedzUsuńCieszę się ☺️
UsuńKlaudia ainda não experimentei mas deu vontade dessa sobremesa, bjs.
OdpowiedzUsuńThanks
UsuńMuszę w końcu spróbować Mochi :D Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Polecam serdecznie!
UsuńRyż i słodycz... To coś dla mnie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę dużo ciepła
Dziękuję i również pozdrawiam!
UsuńLubię poznawać nowe smaki, pora na ten przez Ciebie rekomedowany:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności moc zostawiam;)
Dziękuję i również serdeczności ☺️
UsuńAle apetyczna recenzja 😍 Czyta się z ogromną przyjemnością, aż ma się ochotę od razu spróbować. Fajnie, że tak dokładnie opisałaś smak i konsystencję, bo przy takich deserach to naprawdę robi różnicę. Matcha w mochi brzmi bardzo kusząco – idealne dla fanów odkrywania nowych smaków 🍵🍡
OdpowiedzUsuńZgadzam się!
UsuńUwielbiam mochi, ale muszę przyznać, że te kupne smakuje bardzo sztucznie. Zdecydowanie wolę takie z chińskiej cukierni, które akurat tutaj w UK są całkiem popularne.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę że masz możliwość kupować i zajadać takie pyszności ☺️
UsuńJeszcze nie próbowałam, ale może się kiedyś skuszę. Ostatnio jadłam sushi z mango i mi bardzo smakowało, więc kto wie. W kwestiach odżywiania taka ze mnie trochę tradycjonalistka.
OdpowiedzUsuńSmacznego i przyjemnego weekendu. Buziaczki 🙂
Dziękuję pięknie za komentarz i również buziaki 💋
UsuńAle ciekawie wyglądają! Lubię testować tego typu specjały :)
OdpowiedzUsuńJa tak samo!
UsuńMochi to jedno z moich ulubionych japońskich przysmaków. Nie jadłam jeszcze wszystkich smaków. Truskawkowe było super i brzoskwiniowe. Udało się je dostać w Aldim. Dla mnie rewelacja. Idealne do kawy czy herbaty. Moim dziewczynom bardzo smakuje. Naprawdę super przekąska.... No.i właśnie mi smaka zrobiłaś 🤣🤣🤣
OdpowiedzUsuńDziękuję za twój komentarz!
UsuńNigdy nie jadłam i byłam bardzo ciekawa twojej opinii, przekonałaś mnie i jak będę miała okazje to kupie i skosztuje ^_^
OdpowiedzUsuńPolecam serdecznie.
UsuńTo coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńPolecam!
Usuń