września 01, 2026

Sierpień 2026

 
 
 Dzień dobry!image
Do tej pory robiłam podsumowanie miesiąca we wpisie z nowym boxem kosmetycznym PB. Pomyślałam, że dobrze byłoby spróbować zrobić osobny wpis. Dlatego dziś zapraszam was na co nieco o miesiącu sierpień. Uwielbiam takie posty. Cudownie wraca się do nich po latach. Jeżeli jesteście ciekawi co przydarzyło nam się podczas tych ostatnich wakacyjnych dni zapraszam do moich notatek. 


1 sierpnia pojechaliśmy ja i Piotruś oraz Agnieszka i Sandra na festyn charytatywny organizowany na Szlaku ginących zawodów w Kudowie-Zdroju. Jak się okazało to wspaniały skansen z zoo. Przepiękne miejsce z bogatą fauną, był między innymi osioł, zebra, strusie czy wielbłąd. Było mnóstwo zabawy dla dzieci. Przyznam się też wam, że nigdzie nie jadłam tak dobrej zapiekanki jak tam. 2 sierpnia pojechałam razem z Piotrusiem i babcią Piotrusia na strażackie piana party do Dusznik. Organizowano je na największym w okolicy otwartym placu zabaw. Po evencie pojechaliśmy do Kudowy-zdroju. Znalazłam ogłoszenie, gdzie jakaś kobieta oddawała kilka zabawek między innymi jeździki. Pomyślałam, że dobrze byłoby je wziąć Piotrusiowi. Okazało się, że z kilku zabawek był naprawdę zadowolony. 6 sierpnia pojechaliśmy z Agnieszką i Sandrą do Bystrzycy. Miała być tam organizowana fajna zabawa dla dzieci ale niestety gdy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że została odwołana. Aby nie być stratnym poszukaliśmy placu zabaw i tam spędziliśmy czas. Było naprawdę fajnie a plac zabaw był duży i miał ciekawe atrakcje jak kącik muzyczny. Następnego dnia odwiedziła nas Ciocia Marta, siostra mojego męża, i wujek Kamil, którzy na co dzień mieszkają w Szwajcarii. 


9 sierpnia pojechaliśmy na otwarty basen do Nowej Rudy. Mimo, że Piotrek nie przepada za kąpielą to uwielbia chlapać się w basenie. Ten basen jest ogromny i ma bardzo fajny brodzik dla dzieci. 11 sierpnia, gdy wróciłam wieczorem z pracy podziwialiśmy sarnę, która przyszła z parku na nasze podwórko. 12 sierpnia pojechaliśmy na festyn w naszym ulubionym składzie do Ołdrzychowic. To była bardzo mała, ale fajna impreza. Miała otwarty bufet od którego Piotrek w ogóle nie chciał odejść. To ma po mamie, nie pozostawi jedzenia dopóki wszystkiego nie skonsumuje. 16 sierpnia znów pojechaliśmy na basen. Cieszyłam się, że pogoda dopisuje. Uwielbiam aktywności na świeżym powietrzu a basen jest do tego idealny. 19 sierpnia spotkaliśmy się z moimi koleżankami z pracy. Piotruś bawił się z Mają, córką jednej z nich. Ostatni tydzień sierpnia to adaptacja w przedszkolu. Przychodziłam z Piotrusiem codziennie na 10:00 i spędzałam z nim czas, godzinkę lub dwie celem oswojenia się z placówką. Były dni lepsze i gorsze. We wrześniu Piotruś pójdzie do przedszkola sam a mama chyba zapłacze się z tęsknoty. Mówię wam, gdy tylko o tym pomyślę, boli mnie brzuch. Faktem jest, że adaptacja bardzo nam pomogła. Zwłaszcza mi. Po całym tygodniu poczułam, że jestem gotowa razem z Piotrusiem na nowe wyzwania, które przyjdą wraz z wrześniem. Nie sądziłam, że będzie to dla mnie tak trudne. Staram się być silna dla swojego syna ale ta myśl o rozłące ciągle mnie przeraża. 28 sierpnia pojechałam razem z mężem Rafałem oraz Agnieszką i Grześkiem na grzyby. Nie nastawialiśmy się na cudowne zbiory, bo wszyscy znajomi dookoła mówili że nie ma grzybów. Nam jednak udało się zebrać kilka ładnych okazów. Może dlatego, że mamy bardzo dobre miejsce, gdzie zawsze coś znajdziemy. To był udany dzień a nazajutrz wszyscy znajomi dopytywali mnie, gdzie byliśmy. Pamiętajcie! Grzybiarz nie zdradza swoich sekretów. 


Tak wyglądał nasz sierpień. Był bardzo udany, obfitował w zabawy, różne aktywności i masę spacerów. Szkoda, że tak szybko minął bo kocham lato i smutno mi na myśl, że czas witać się z jesienią. Dodatkowo to przedszkole powoduje u mnie dodatkowego doła. Mam nadzieję, że mimo wszystko kolejny miesiąc przyniesie nam same dobre chwile i mnóstwo radości. Również tego wam życzę, by wrzesień był piękny i obfitował wyłącznie w uśmiechy. 

Uwielbiam te grafiki... przenoszą mnie w rok 2016...

Na dziś to wszystko. Dziękuję Ci za przeczytanie mojego wpisu. Skomentuj, udostępnij lub poleć, by pomóc mi się rozwinąć. Dziękuję za każdą pozostawioną obserwację! Zapraszam ponownie, już niedługo nowy post
W międzyczasie zapraszam na moją stronę na FB - https://www.facebook.com/share/1Gpibk4dJV/ 

1 komentarz:

  1. Czytając takie wpisy, sama zaczynam zastanawiać się co właściwie wydarzyło się u mnie w minionym miesiącu. Czasami naprawdę warto się zatrzymać i zebrać wspomnienia w jednym miejscu. Bardzo przyjenmy sierpniowy wpis.😊

    OdpowiedzUsuń