Dzień dobry! 
Filmy kosmetyczne prześcigają się w tym, która ma lepszy i bardziej funkcjonalny produkt. Teraz nie liczy się tylko działanie czy skład, ale też wygodność użycia i aplikacji. Testowałam już wiele produktów do mycia twarzy, ale takiej pianki jeszcze nigdy. Zapraszam na recenzję interesującego gadżetu od:
Wpis powstał przy współpracy z purebeauty.pl
Podstawowe informacje o produkcie pochodzą z sylveco.pl
O PRODUKCIE
Lekka pianka do mycia twarzy została stworzona z myślą o potrzebach skóry wrażliwej, tłustej i skłonnej do niedoskonałości. Jej przyjemna, puszysta formuła nie tylko dokładnie usuwa zanieczyszczenia, resztki makijażu i nadmiar sebum, ale także delikatnie złuszcza.
Dla kogo?
Idealna do codziennego stosowania dla każdego typu cery, w szczególności:
• tłustej i mieszanej,
• trądzikowej i z zaskórnikami,
• wrażliwej i wymagającej ukojenia.
To rozwiązanie dla skóry potrzebującej dokładnego, ale jednocześnie łagodnego oczyszczenia, bez efektu ściągnięcia i przesuszenia.
Delikatne, a skuteczne oczyszczanie
Formuła pianki oparta jest na składnikach aktywnych, które oczyszczają i pielęgnują jednocześnie:
• Niacynamid – reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając przetłuszczanie się skóry i ograniczając powstawanie niedoskonałości.
• Kwas salicylowy (BHA) – skutecznie, ale łagodnie usuwa martwe komórki naskórka, odblokowuje pory i wygładza skórę, bez wywoływania podrażnień.
• Ekstrakt i bioferment z wąkroty azjatyckiej – działają przeciwzapalnie, łagodząco i regenerująco, wspierając mikrobiom i odbudowę skóry.
• Kwas hialuronowy, pantenol i gliceryna – zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia i przywracają komfort nawet po głębokim oczyszczeniu.
Wygoda stosowania i przyjemność dla skóry
Pianka została wyposażona w miękką, silikonową szczoteczkę, która pomaga dokładnie oczyścić pory i jednocześnie delikatnie masuje skórę, wspomagając mikrokrążenie. To dodatkowy krok w kierunku zdrowszej, bardziej promiennej cery.
Efekt? Czysta, odświeżona i gładka skóra gotowa na dalszą pielęgnację
Już po pierwszym użyciu:
• cera jest oczyszczona i odświeżona,
• mniej podatna na niedoskonałości,
• przyjemnie gładka w dotyku,
• gotowa do dalszych kroków pielęgnacyjnych – bez uczucia suchości i dyskomfortu.
SPOSÓB UŻYCIA
Nanieś niewielką ilość pianki na zwilżoną skórę twarzy. Delikatnie masuj kolistymi ruchami, omijając okolice oczu. Dokładnie spłucz wodą. Stosuj rano i wieczorem.
SKŁADNIKI
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Panthenol, Niacinamide, Centella Asiatica Extract, Salicylic Acid, Sodium Hyaluronate, Lactobacillus/Centella Asiatica Extract Ferment, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Lactic Acid, Acetic Acid, 3,4-Dihydroxybenzoic Acid, Caffeic Acid, Gallic Acid, Cocamidopropyl Dimethylamine, Sodium Benzoate, Parfum, Citral, Linalool, Carvone.
MOJA OPINIA
Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce o gramaturze 150 ml z dozownikiem w formie pompki. Pianka wydobywa się bezpośrednio na gumową nakładkę z masującymi włosami. Jest ona nałożona na dozownik. W każdej chwili można ją zdjąć i na przykład umyć. Wygląda to designersko. Bardzo podoba mi się taka forma. Dzięki niej podczas mycia twarzy można dodatkowo wykonać sobie masaż, co z pewnością pomoże naszej cerze. Nie od dziś wiadomo, że takie stymulacje dobrze wpływają na ciało i umysł. Sama pianka ma biały kolor i uroczy, orzeźwiający zapach z limonką na pierwszym planie. Świetnie myje twarz, pozostawiając ją czystą, dobrze nawilżoną, miękką i sprężystą. Zapach chwilę pozostaje na skórze, po czym ulatnia się. Produkt można zużyć 6 miesięcy po otwarciu. Według mnie jest rewelacyjny. Lubię pianki do mycia twarzy, ale żadna nie zachwyciła mnie tak jak ta. Podoba mi się to, że jest w formie gadżetu, jak również zapach, który najbardziej lubię w kosmetykach. Uważam, że naprawdę warto wprowadzić ten produkt do codziennej pielęgnacji.
Czy znacie ten produkt? Mieliście okazję go sprawdzić? - dajcie znać w komentarzu!
Na dziś to wszystko. Dziękuję Ci za przeczytanie mojego wpisu. Skomentuj, udostępnij lub poleć, by pomóc mi się rozwinąć. Dziękuję za każdą pozostawioną obserwację! Zapraszam ponownie, już niedługo nowy post ♥
W międzyczasie zapraszam na moją stronę na FB - https://www.facebook.com/share/1Gpibk4dJV/







Nie znam tej konkretnej pianki z FeedSkin, ale bardzo lubię taką formę kosmetyków do mycia twarzy. Ta silikonowa szczoteczka wygląda na bardzo wygodne rozwiązanie, więc na pewno z tego względu będę chciała przetestować ten produkt przy najbliższej okazji.
OdpowiedzUsuńČini se kao super proizvod za čišćenje kože. Hvala za recenziju.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Po świetnej piance Vianek chętnie poznałabym i tą :) Ciekawi mnie jak zdałaby u mnie egzamin ta 'nakładka'.
OdpowiedzUsuńNie używam nic do mycia twarzy oprócz wody , ale przekonuje mnie ta nasadka silikonowa super jest .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo ciekawa propozycja, chętnie bym wypróbowała.
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie ten produkt!
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale lubię produkty tej firmy.
OdpowiedzUsuńbardzo lubię takie pianki ;D
OdpowiedzUsuńWow ciekawy kosmetyk! :)
OdpowiedzUsuńKlaudia ainda não conhecia o produto mas gostei muito, é importante sempre fazer uma limpeza na pele, feliz terça-feira bjs.
OdpowiedzUsuńBędzie dobrym prezentem?
OdpowiedzUsuńGracias por la recomendación
OdpowiedzUsuńBędę wiedział, komu polecić .
OdpowiedzUsuńBardzo ją polubiłam :)
OdpowiedzUsuń