stycznia 06, 2026

Recenzja - Pianka do mycia twarzy z wąkrotką azjatycką FEEDSKIN

Dzień dobry! image
Filmy kosmetyczne prześcigają się w tym, która ma lepszy i bardziej funkcjonalny produkt. Teraz nie liczy się tylko działanie czy skład, ale też wygodność użycia i aplikacji. Testowałam już wiele produktów do mycia twarzy, ale takiej pianki jeszcze nigdy. Zapraszam na recenzję interesującego gadżetu od:

Wpis powstał przy współpracy z purebeauty.pl
Podstawowe informacje o produkcie pochodzą z sylveco.pl


 O PRODUKCIE 

Lekka pianka do mycia twarzy została stworzona z myślą o potrzebach skóry wrażliwej, tłustej i skłonnej do niedoskonałości. Jej przyjemna, puszysta formuła nie tylko dokładnie usuwa zanieczyszczenia, resztki makijażu i nadmiar sebum, ale także delikatnie złuszcza.

Dla kogo?

Idealna do codziennego stosowania dla każdego typu cery, w szczególności:
• tłustej i mieszanej,
• trądzikowej i z zaskórnikami,
• wrażliwej i wymagającej ukojenia.
To rozwiązanie dla skóry potrzebującej dokładnego, ale jednocześnie łagodnego oczyszczenia, bez efektu ściągnięcia i przesuszenia.

Delikatne, a skuteczne oczyszczanie
Formuła pianki oparta jest na składnikach aktywnych, które oczyszczają i pielęgnują jednocześnie:
• Niacynamid – reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając przetłuszczanie się skóry i ograniczając powstawanie niedoskonałości.
• Kwas salicylowy (BHA) – skutecznie, ale łagodnie usuwa martwe komórki naskórka, odblokowuje pory i wygładza skórę, bez wywoływania podrażnień.
• Ekstrakt i bioferment z wąkroty azjatyckiej – działają przeciwzapalnie, łagodząco i regenerująco, wspierając mikrobiom i odbudowę skóry.
• Kwas hialuronowy, pantenol i gliceryna – zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia i przywracają komfort nawet po głębokim oczyszczeniu.

Wygoda stosowania i przyjemność dla skóry
Pianka została wyposażona w miękką, silikonową szczoteczkę, która pomaga dokładnie oczyścić pory i jednocześnie delikatnie masuje skórę, wspomagając mikrokrążenie. To dodatkowy krok w kierunku zdrowszej, bardziej promiennej cery.

Efekt? Czysta, odświeżona i gładka skóra gotowa na dalszą pielęgnację
Już po pierwszym użyciu:
 • cera jest oczyszczona i odświeżona,
• mniej podatna na niedoskonałości,
• przyjemnie gładka w dotyku,
• gotowa do dalszych kroków pielęgnacyjnych – bez uczucia suchości i dyskomfortu.


 SPOSÓB UŻYCIA 

Nanieś niewielką ilość pianki na zwilżoną skórę twarzy. Delikatnie masuj kolistymi ruchami, omijając okolice oczu. Dokładnie spłucz wodą. Stosuj rano i wieczorem.


SKŁADNIKI 

Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Panthenol, Niacinamide, Centella Asiatica Extract, Salicylic Acid, Sodium Hyaluronate, Lactobacillus/Centella Asiatica Extract Ferment, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Lactic Acid, Acetic Acid, 3,4-Dihydroxybenzoic Acid, Caffeic Acid, Gallic Acid, Cocamidopropyl Dimethylamine, Sodium Benzoate, Parfum, Citral, Linalool, Carvone.


 MOJA OPINIA 

Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce o gramaturze 150 ml z dozownikiem w formie pompki. Pianka wydobywa się bezpośrednio na gumową nakładkę z masującymi włosami. Jest ona nałożona na dozownik. W każdej chwili można ją zdjąć i na przykład umyć. Wygląda to designersko. Bardzo podoba mi się taka forma. Dzięki niej podczas mycia twarzy można dodatkowo wykonać sobie masaż, co z pewnością pomoże naszej cerze. Nie od dziś wiadomo, że takie stymulacje dobrze wpływają na ciało i umysł. Sama pianka ma biały kolor i uroczy, orzeźwiający zapach z limonką na pierwszym planie. Świetnie myje twarz, pozostawiając ją czystą, dobrze nawilżoną, miękką i sprężystą. Zapach chwilę pozostaje na skórze, po czym ulatnia się. Produkt można zużyć 6 miesięcy po otwarciu. Według mnie jest rewelacyjny. Lubię pianki do mycia twarzy, ale żadna nie zachwyciła mnie tak jak ta. Podoba mi się to, że jest w formie gadżetu, jak również zapach, który najbardziej lubię w kosmetykach. Uważam, że naprawdę warto wprowadzić ten produkt do codziennej pielęgnacji. 



Czy znacie ten produkt? Mieliście okazję go sprawdzić? - dajcie znać w komentarzu!

Na dziś to wszystko. Dziękuję Ci za przeczytanie mojego wpisu. Skomentuj, udostępnij lub poleć, by pomóc mi się rozwinąć. Dziękuję za każdą pozostawioną obserwację! Zapraszam ponownie, już niedługo nowy post 
W międzyczasie zapraszam na moją stronę na FB - https://www.facebook.com/share/1Gpibk4dJV/ 
 contakt: neko_chan@vip.onet.pl

32 komentarze:

  1. Nie znam tej konkretnej pianki z FeedSkin, ale bardzo lubię taką formę kosmetyków do mycia twarzy. Ta silikonowa szczoteczka wygląda na bardzo wygodne rozwiązanie, więc na pewno z tego względu będę chciała przetestować ten produkt przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta silikonowa szczoteczka to po prostu genialny pomysł 😁

      Usuń
  2. Čini se kao super proizvod za čišćenje kože. Hvala za recenziju.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po świetnej piance Vianek chętnie poznałabym i tą :) Ciekawi mnie jak zdałaby u mnie egzamin ta 'nakładka'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestowałam tę piankę głównie ze względu na tę nakładkę 😁

      Usuń
  4. Nie używam nic do mycia twarzy oprócz wody , ale przekonuje mnie ta nasadka silikonowa super jest .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa propozycja, chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale lubię produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Klaudia ainda não conhecia o produto mas gostei muito, é importante sempre fazer uma limpeza na pele, feliz terça-feira bjs.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Kosmetyk to dobry prezent tylko jeżeli znamy preferencje osoby obdarowywanej 😁

      Usuń
  9. Będę wiedział, komu polecić .

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie produkty tej marki i myślę że ta pianka przypadła by mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze słyszę o tym produkcie, ale zachęciłaś mnie pisząc o tym, jak zachwyciła Cię ta pianka.

    OdpowiedzUsuń