Dzień dobry! 
Grudzień rozpoczęliśmy wspólnym ubieraniem choinki. Gdy byłam dzieckiem, w naszym domu choinkę ubierało się dopiero 24 grudnia. Postanowiłam to zmienić i ku uciesze domowników nasza choinka stoi piękna i świecąca już 1 lub 2 grudnia. Pozwala mi to jeszcze intensywniej cieszyć się magią świąt. Niestety 2 grudnia odeszła nasza ukochana kotka Mariolka. Nie powiem wam, ile miała lat, bo gdy trafiła do naszego domu, była już dojrzałą porzuconą kotką. Pamięta ona jeszcze moją babcię, której to nawet Rafał nie zdążył poznać. Przeżyła ona moich dziadków, żyła z moimi rodzicami, żyła z nami i poznała Piotrusia, z którym zaprzyjaźniła się i cudownie bawiła. Zmarła na moich rękach. Cieszę się, że mogłam dać jej wszystko, że spędziła swoje życie i starość w ciepłym domu, z pysznym jedzeniem i ludźmi ją kochającymi. Pozostawiła po sobie smutek i pustkę, ale również nadzieję, że kiedyś jeszcze się zobaczymy. Musiałam otrzeć łzy i zająć się życiem tu i teraz. 5 grudnia wybrałam się razem z babcią i Piotrusiem do Kłodzkiej chaty. To taki sklep u nas w mieście. Zorganizowano tam Mikołajki. Był Mikołaj, z którym Piotruś nie bardzo chciał przebywać w jednej alejce i pomocnica Mikołaja, która rozdawała prezenty. Piotruś dostał chrupeczki duszki, soczek ze słomką i pluszowego dinozaura. Uwielbiam takie drobiazgi i tak urocze organizowane eventy dla dzieci. 6 grudnia przyjechaliśmy do miasta razem z Rafałem i Piotrusiem by z Agnieszką, jej mężem Grześkiem i Sandrą, moją chrześnicą, pójść na jarmark świąteczny. To nie jest taka sama impreza, jaką możecie kojarzyć z telewizji czy instagrama. Wybierzcie się kiedyś na taki jarmark w małej miejscowości. Było cudownie! Piękne ozdoby, piękne stragany, pyszne jedzenie i wcale nie tak drogo. Dużo zabaw i żywe zwierzęta, które można było karmić. Po jarmarku pojechaliśmy do galerii, bo tam też był Mikołaj. Niestety nasze dzieci okropnie się go boją. Musieliśmy pójść na plac zabaw a Mikołaja omijać szerokim łukiem. Wróciliśmy do domu, by Piotruś mógł się przespać i po południu pojechaliśmy do Starego Wielisławia. To taka trochę większa wieś. Była tam wioska świąteczna. To chyba najpiękniejsza impreza, jaką widziałam. Było już ciemno, ale w niczym to nie przeszkadzało, a nawet pomagało potęgować efekt i świąteczny klimat. Był tam taki jakby labirynt oświetlony światełkami z wieloma scenkami ze świateł, z muzyką, z ruszającymi się elementami wystroju, można było wchodzić do środka i robić sobie zdjęcia. Coś cudownego. Nasze dzieci były zachwycone. Oczywiście był też Mikołaj, ale nawet do niego nie podchodziliśmy. Następnego dnia pojechałam z Piotrusiem i babcią do Chatki Misia Rysia. To taka bawialnia w okolicy. Zorganizowano tam warsztaty dla dzieci od roczku do 3 lat. Była też ścieżka sensoryczna. Oprócz tego mnóstwo zabawy. Świetnie spędziliśmy tam czas. W grudniu nie ominęło nas też choróbsko. Pierwszy rozchorował się Rafał. Ja przez kilka dni też nie najlepiej się czułam. Na szczęście Piotrusia jakoś ominęło to bokiem i tylko trochę posmarkał. Może dlatego, że w listopadzie byliśmy na szczepieniu. W ostatni weekend przed świętami, gdy czuliśmy się już lepiej, pojechaliśmy na spotkanie z Mikołajem na rynku w Kłodzku. Tym razem udało nam się podejść najbliżej jak do tej pory. Piotruś nie był zachwycony, ale otrzymał paczkę i zdecydowanie zrekompensowało mu to spotkanie ze strasznym Mikołajem. W reklamóweczce ze świąteczną grafiką znaleźliśmy żelki, batoniki, kilka cukierków i paczuszkę naszych lubianych biszkoptów. Uwielbiam takie małe gifty. Bardzo się cieszę, że miasta i instytucje organizują tyle zabawy i atrakcje dla dzieci. To, że maluchy dodatkowo dostają prezenty, jest naprawdę niesamowitym darem serca. Każda impreza, którą odwiedziliśmy, poza warsztatami w bawialni, była darmowa. Wiadomo, na zabawach plenerowych można kupić sobie np. jedzenie, ale dzieci naprawdę dostają wiele rzeczy za darmo. Nikt nikogo do tego nie zmusza, mimo to takie zabawy powstają. To miłe. To pokazuje, że dzieci są naprawdę ważne. Przyszła Wigilia. Spędziliśmy ją u mojej babci, czyli prababci Piotrusia. Było nas sporo, było wesoło, smacznie, ciepło i rodzinnie. Pierwszy i drugi dzień świąt odpoczywaliśmy w domu raz u nas, a raz u moich rodziców (mieszkamy po sąsiedzku). Sylwestra spędziliśmy w domu, niestety nie czułam się tego dnia najlepiej, więc razem z Piotrusiem poszłam spać o 21:30. Mam nadzieję i tego nam życzę by nowy rok wspaniały, radosny, wymarzony. Jak zawsze na początku miesiąca zapraszam was na przegląd poprzedniej edycji boxa PB!
Wpis powstał przy współpracy z purebeauty.pl
Zaczniemy sobie od omówienia grafiki, tego zachwycającego grudniowego boxa. Mamy tu piękny obraz, prawdziwy pejzaż jakby namalowany farbami lub pastelami. Na białym tle wynurza się niewiele kolorów. Mimo tego całość ma ciepły, pozytywny charakter. Obraz przedstawia wioskę, może miasto, skąpane w prawdziwej zimie. Jest dużo śniegu. Domy przystrojone są w świąteczne dekoracje. Są zwierzęta, sowy i chyba bażanty. Są bałwanki ubrane w szaliki i czapki. Jest też jedna samotna dziewczynka, która trzyma w ręku kulę ze śniegu. Czy naprawdę jest samotna? Na ławeczce nieopodal leży szalik. Skoro ona ma jeden na sobie, ten z pewnością nie jest jej. Może jest dla bałwana, którego ma zamiar ulepić, a może kogoś na kogo czeka. Biorąc pod uwagę, że mamy tu dwa domy, może czeka na swojego sąsiada lub sąsiadkę, który biegiem popędził do domu, zapominając zabrać ze sobą swój szalik. Wspaniały obraz, który można interpretować na wiele sposobów. Dla mnie to bajeczny obraz zimy i świąt.
Makijaż inspirowany pudełkiem
Postawiłam tym razem na chłodniejsze tony i choć zawsze myślałam, że to paleta barw nie dla mnie, czuję, że te kolory po prostu mi pasują. Wyglądam chłodno, idealny cosplay Królowej Lodu ;)
Pure Beauty Box - Winter Wonders
Unobixng!
Redness Krem koncentrat na chroniczne zaczerwienienia
Cena sugerowana: 84,99 zł/40ml
W boxie produkt 10ml.
To skuteczny ratunek dla nadrektywnej skóry naczyniowej, łagodzący podrażnienia, pieczenie i świąd. Polecany także w początkowych stadiach trądziku różowatego. Hamuje oznaki neurogennego zapalenia skóry, zapobiega nadmiernemu rozszerzaniu naczyń krwionośnych oraz likwiduje uczucie napięcia i obrzęk, przenosząc skórze natychmiastowe odczucie ulgi i ukojenia.
To bardzo interesujący kosmetyk. Przydatny dla delikatnej i wymagającej naczynkowej skóry.
Studio Lash Electric Volume maskara pogrubiająco – wydłużająca
Cena sugerowana: 22,49 zł/8ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
Pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs. Zapewnia natychmiastowy efekt elektryzującego spojrzenia. Dzięki szczoteczce w kształcie klepsydry idealnie rozdziela i unosi rzęsy już od nasady, nadając im spektakularną objętość i długość bez gródek.
Uwielbiam testować tusze do rzęs. Mimo panującej mody na doklejane i sztuczne, ja dalej lubię swoje trochę krótkie, lekko podkręcone i naturalne. Z dobrym tuszem do rzęs można sprawić, że oko wygląda bajecznie.
Oh My Plump! Lip Shaper konturówka do ust
Cena sugerowana: 39,99 zł/1,2 g
W boxie produkt pełnowymiarowy w losowo wybranym odcieniu.
Podkreśla kontur i pomaga uzyskać efekt pełniejszych ust. Zapewnia długotrwały i intensywny kolor już po pierwszym pociągnięciu. Gwarantuje wysoki komfort noszenia i aksamitne, matowe wykończenie.
Konturówka do ust to bardzo ciekawy kosmetyk. Zdecydowanie pomaga uzyskać bardzo ładny efekt w makijażu. Trafił mi się ładny kolor. Będziemy razem pracować.
Hero. Maseczka całonocna do twarzy z koenzymem Q10
Cena sugerowana: 48,99 zł/75ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
Intensywnie regeneruje skórę, wspiera jej odnowę i redukuje oznaki zmęczenia oraz starzenia. Bogata formuła głęboko nawilża, odżywia i przywraca skórze zdrowy blask. Stosowana jako ostatni krok wieczornej pielęgnacji sprawia, że rano cera jest wypoczęta, promienna i pełna energii.
Bardzo lubię produkty, które działają w nocy. Nie ma nic lepszego niż regeneracja skóry podczas snu.
Polipeptydowe serum ujędrniające
Cena sugerowana: 84,00 zł/30 ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
Zapewnia długotrwałe i widoczne ujędrnienie, zauważalne już po pierwszej aplikacji. Wyraźnie napina i poprawia sprężystość skóry. Bogactwo składników aktywnych tworzy w skórze nowe włókna kolagenowe i podnosi jakość ich struktury. Wypełnia zmarszczki i opóźnia pojawianiu się oznak starzenia.
Bardzo lubię produkty tej marki. Ostatnio coraz częściej sięgam po sera, polubiłam ten typ kosmetyków. Szybko się wchłaniają w skórę.
Zmiękczająca odżywka nabłyszczająca
Cena sugerowana: 24,99 zł/260ml
W boxie produkt pełnowymiarowy jeden z trzech losowo wybranych wariantów.
Przywraca włosom jedwabistą miękkość i blask, ułatwia rozczesywanie i układanie włosów oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Odżywki do włosów idą u mnie jak woda. Mam włosy do pasa, a one wymagają użycia dużej ilości produktu. Jestem tej bardzo ciekawa. Chciałabym, by zmiękczyła moje włosy i dodała im blasku.
Głęboko oczyszczający kawowy żel do mycia twarzy
Cena sugerowana: 18,99 zł/100ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
Głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy, zapewniający efekt czystej, odświeżonej i pozbawionej nadmiaru sebum skóry. Mieszanka kawy z organicznych upraw oraz cynamonu zapewnia promienny wygląd skóry, a zapach aromatycznej kawy dodatkowe odświeżające i energetyzujące doznania.
Lubię kosmetyki o zapachu kawy. Sama kawę piję okazjonalnie, ale ta nuta zapachowa zdecydowanie ma coś w sobie. Nie może być jednak zbyt nachalna.
Mezzo Mask energetyzująca maseczka z mikroigłami
Cena sugerowana: 59,00 zł/50ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
To domowy zabieg nowej generacji. Inspirowana mezoterapią została wzbogacona o mikroigły, które delikatnie stymulują skórę i ułatwiają wchłanianie składników aktywnych. Dzięki nim każdy składnik trafia tam, gdzie działa najlepiej – głębiej.
Jestem ogromnie ciekawa tej maseczki. Przede wszystkim interesuje mnie to czy po nałożeniu na twarz kłuje :)
C-Vit Radiance krem rozświetlający
Cena sugerowana: 216,00 zł/50ml
W boxie produkt pełnowymiarowy jeden z dwóch losowo wybranych wariantów.
Niweluje oznaki fotostarzenia i przebarwień, zapobiegając ich nawrotom. Drobinki miki rozświetlają skórę dając efekt delikatnego glow. Zapewnia głęboki poziom nawilżenia i wygładzenia, dzięki połączeniu ekstraktu ze słodkiej pomarańczy, składników nawilżających i antyoksydacyjnych.
Bardzo chętnie będę używać tego kremu. Miałam już kilka produktów tej marki. Bardzo odpowiadają mojej skórze i świetnie się sprawdzają.
Balsam do ciała łagodzenie i ulga
Cena sugerowana: 74,99 zł/400ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
Zapewnia długotrwałe nawilżenie skórze, przywraca jej zdrowy wygląd i wyrównuje koloryt oraz zmniejsza zaczerwienienie. Pomaga odbudować warstwę ochronną skóry, przynosi ulgę oraz sprawia, że staje się ona przyjemna i gładka w dotyku.
Balsam brzmi świetnie, z pewnością sprawdzi się na co dzień. Wygląda na to, że potrafi dobrze zadbać o skórę.
Żel pod prysznic i do kąpieli Creamy Shea Butterfly
Cena sugerowana: 21,00 zł/500ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
To kosmetyk, który przenosi pielęgnację skóry na nowy poziom dzięki swojej kremowej formule wzbogaconej naturalnym masłem shea. Dokładnie oczyszcza skórę, ale również intensywnie ją nawilża, pozostawiając uczucie jedwabistej gładkości i odżywienia.
Kosmetyki do kąpieli testuję chętnie. Dzięki nim każda kąpiel to nowa, pielęgnacyjna, fantastyczna przygoda. Dzięki nim każdy dzień jest inny i wyjątkowy.
The Feet Coach intensywny krem na zrogowacenia
Cena sugerowana: 26,99 zł/75ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
To skuteczne remedium w walce ze zniszczoną, bardzo suchą i zrogowaciałą skórą stóp. Dzięki unikalnemu połączeniu aktywnego kwasu hialuronowego, lipidów i mocznika w wysokim stężeniu, zapewnia skuteczne i precyzyjne działanie. Produkt dostępny w sieci drogerii Rossmann.
Super! To najlepszy czas, by zadbać o swoje stopy i pięty. Mam nadzieję, że zima szybko się skończy i nadejdzie mój ulubiony czas, czyli sezon na klapki i klapeczki.
Lip Revitalizer
Zaawansowany balsam, który dzięki peptydom zapewnia miękkie i gładkie usta. Formuła wzbogacona naturalnym woskiem pszczelim oraz ekstraktem z wilczomlecza, które wspierają regeneracje skóry. Zawarty w balsamie olej z ziaren kawy intensywnie nawilża, pozostawiając usta pełne blasku i zdrowia.
Cieszę się, że w pudełku znalazł się ten balsam do ust. Nie wiem, jak bardzo dbałabym o swoją skórę, w sezonie jesienno-zimowym moje usta bardzo często robią się spierzchnięte i obolałe.
Mochi Bamboo House Matcha
Cena sugerowana: 14,99 zł/210g
W boxie produkt pełnowymiarowy jeden z czterech losowo wybranych wariantów.
Japoński smakołyk na bazie kleistego ryżu, znany ze swojej charakterystycznej, miękkiej i sprężystej konsystencji. To nowe doznania w najlepszym, słodko-smacznym stylu.
Miałam kiedyś okazję jeść mochi, nie trafiłam wtedy jednak ze smakiem. Jako że po prostu kocham produkty tej marki, jestem pewna, że ta słodka przekąska oczaruje mnie swoim smakiem.
Płyn do czyszczenia lodówki i mikrofali mięta i jałowiec
Cena sugerowana: 14,99 zł/500ml
W boxie produkt pełnowymiarowy.
Doskonale radzi sobie z usuwaniem wszelkich zabrudzeń z lodówek i mikrofalówek. Posiada naturalny skład i jest świetną alternatywą dla drażniących środków czystości. Jest przyjazny dla środowiska i bezpieczny dla powierzchni mających kontakt z żywnością.
Produkty Zielko są naprawdę skuteczne. Cieszę się, że mam okazję wypróbować kolejną ich propozycję. Płyn do czyszczenia lodówki i mikrofali bardzo mi się przyda.
Tak prezentuje się zawartość grudniowego boxa. Jest różnorodna. Najbardziej cieszy mnie obecność kolorówki, produktów do pielęgnacji na noc, balsamu, żelu pod prysznic, płynu do czyszczenia, odżywki do włosów, balsamu do ust i słodkiej przekąski. Oczywiście każdy produkt jest interesujący i z chęcią go przetestuje. To będzie piękny, pielęgnacyjny styczeń pełen radości i kobiecej siły.
Jeżeli chcecie dostać takie pudełko wystarczy zakupić box na stronie Pure Beauty, bądź zdecydować się na subskrypcję i tak jak ja, co miesiąc otrzymywać paczkę niespodziankę. Jak to działa, ceny, a także marki partnerskie znajdziecie tu: https://purebeauty.pl/zamow-box.
Czy znacie Pure Beauty? Czy mieliście już swój kosmetyczny box? Co z kosmetyków zaciekawiło was najbardziej? Może coś próbowaliście? Jak podowa wam się grafika pudełka? - czekam na wasze odpowiedzi w komentarzu! ♥
Na dziś to wszystko. Dziękuję Ci za przeczytanie mojego wpisu. Skomentuj, udostępnij lub poleć, by pomóc mi się rozwinąć. Dziękuję za każdą pozostawioną obserwację! Zapraszam ponownie, już niedługo nowy post ♥






















Ależ u Was się działo w grudniu! Współczuję straty kotki, to zawsze pęka serce, ale widać, że była bardzo kochana. 🐾 Cudownie, że Piotruś miał tyle mikołajkowych atrakcji (nawet jeśli Mikołaj był "straszny" haha). Pudełko Pure Beauty jak zwykle kusi, Twoja interpretacja grafiki z dziewczynką i szalikiem bardzo do mnie trafiła.
OdpowiedzUsuńKolejna cudowna edycja, dla mnie lepsza niż zeszłoroczna :)
OdpowiedzUsuńThe shower gel from Treaclemoon is great. The box has good contents.
OdpowiedzUsuńHappy New Year!
To bardzo wazne, że koteczka miała dobre życie u Was.
OdpowiedzUsuńU mnie sypie snieg, więc winter box to w sam raz do ogladania. ;P
Przyjemnych testów i Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku ! :)
OdpowiedzUsuńTwój grudzień brzmi jak prawdziwa świąteczna bajka! ✨ Choinka już na początku miesiąca to super pomysł, a Piotruś miał mnóstwo atrakcji i radości. 🐾 Przykro mi z powodu Mariolki, ale widać, że miała u Was cudowne życie. A Pure Beauty Box wygląda obłędnie — aż chce się wszystkiego spróbować! 🌟
OdpowiedzUsuń