sierpnia 06, 2026

Pure Beauty Box - Smoothie Time

 
 Dzień dobry!image
Lipiec to miesiąc naszych urlopów. 4 lipca pojechałam razem z synkiem Piotrusiem i babcią Iwoną na festyn charytatywny do Jaszkowej Górnej. To była naprawdę piękna impreza plenerowa. Oprócz darmowych dmuchańców skorzystaliśmy z możliwości zrobienia sobie zdjęć z paradą maskotek między innymi gorylem i zającem. Piotruś po raz pierwszy mógł zajrzeć do ambulansu i przejechać się wozem z końmi. 5 lipca pojechaliśmy razem z moimi rodzicami i rodzicami mojego męża- Rafała, na rybkę do Złotego Stoku. Tak samo jak rok wcześniej i dwa lata wcześniej. To już nasza tradycja. W lipcu ma urodziny mój tato, moja mama, moja teściowa i na dodatek moi rodzice mają rocznicę ślubu. Co roku zapraszamy ich na rodzinny obiad w Leśnej dolinie. Gdy będziecie w kotlinie kłodzkiej serdecznie polecam wam tę restaurację. Jest w pięknym miejscu, ma przepyszne jedzenie i duży plac zabaw. Następnego dnia byliśmy na warsztatach plastycznych na świetlicy w naszej wsi. Piotruś był jedynym dzieckiem. Taką mamy na wsi frekwencję. Również z tego powodu staram się jak najczęściej jeździć z Piotrkiem na place zabaw do miasta, gdzie może mieć kontakt z innymi dziećmi. 8 lipca o 4:00 rano wyruszyliśmy w podróż na drugi koniec Polski, nad morze. Wykupiliśmy wczasy w Dźwirzynie w hotelu Bryza, który wam polecam. Zanim tam dojechaliśmy wstąpiliśmy na herbatkę do mojej rodziny w Szczecinie. Nazajutrz wybraliśmy się nad morze. Piotruś po raz pierwszy zobaczył plażę i fale. Był zachwycony! Tak jak myślałam. Było chłodno, bo byliśmy zaraz po sztormie, ale udało nam się zamoczyć stopy w morzu. Po południu zwiedziliśmy okolice i pobliskie wesołe miasteczko. Kolejnego dnia pojechaliśmy do Kołobrzegu. Byliśmy w muzeum iluzji, płynęliśmy statkiem na otwarte morze, odwiedziliśmy molo i ukrytą krainę – wspaniałe miejsce dla dzieci, w którym każdy smyk może poczuć się jak czarodziej. Następnego dnia pojechaliśmy na wycieczkę małą ciuchcią i spędziliśmy popołudnie nad morzem. 13 lipca wróciliśmy do domu. Następnego dnia zaprosiliśmy rodziców mojego męża, bo moi mieszkają tuż obok nas, na grilla. W roli głównej rybki prosto z morza. Kupiliśmy miętusa, flądrę i karmazyna. To był kolejny wspaniały, rodzinny dzień. W weekend pojechałam razem z Piotrusiem i babcią Iwoną na dni Dębowiny oraz na wakacje w Dzikowcu. Dwa festyny z naszą ulubioną atrakcją – piana party. Oprócz tego byliśmy w tym miesiącu też na basenie, na kilku różnych placach zabaw i niezliczonych spacerach. To był piękny miesiąc ❤️

lipca 18, 2026

Recenzja - Stardust Body Spray ~ JACQUES BATTINI

 
Dzień dobry!image
Ten wpis miałam dodać już dawno, jednak z powodu pogody, burzy i wiatrów, nie miałam internetu... a w zasadzie miałam go w kratkę. Dlatego dziś przychodzę z kolejną, można powiedzieć, upragnioną recenzją produktu z ostatniego boxa Pure Beauty. Produktu idealnego na obecny czas... wakacyjny, letni, pełen blasku. Mgiełka do ciała z drobinkami, o wspaniałym zapachu od JACQUES BATTINI, czy znacie takie mgiełki? Czy lubicie? Czy macie zwiazane z nimi jakieś wspomnienia? Ja mam... całą młodość! 

lipca 13, 2026

Recenzja - Plumped Lips Lip Plumping Gloss błyszczyk optycznie powiększający usta ~ GOLDEN ROSE

 
Dzień dobry!image
Wiele kobiet marzy o dużych i pełnych ustach. Marki kosmetyczne coraz częściej wychodzą z inicjatywą i pomysłem jak osiągnąć taki efekt bez operacji czy kosztownych zabiegów. Pomadki powiększające usta to coraz głośniejszy hit. Jak sprawdził mi się ten kosmetyczny gadżet znak zapytania zapraszam na recenzję produktu GOLDEN ROSE.

lipca 04, 2026

Pure Beauty Box - Rose Stories 🌹

 Dzień dobry!image
Czerwiec to miesiąc dziecka. Już w maju odwiedziliśmy masę festynów i eventów o tematyce Dnia Dziecka, jeszcze kilka zostało przed nami. Pierwszego dnia miesiąca zabraliśmy ciocię Agnieszkę i pojechaliśmy do Ścinawki średniej. Organizowany był tam duży festyn, który ze względów pogodowych (tego dnia było pochmurno i zimno) został przeniesiony do szkoły podstawowej. Niestety była to najgorsza impreza na której byliśmy. Było 10 dmuchańców i chyba 500 dzieci. Wszystkie ze szkoły i dodatkowo z innych szkół. Ścisk, tłok i duchota. Wytrzymaliśmy 5 minut, Piotrek, z racji tego, że był pierwszy w kolejce poskakał chwilę na dmuchańcu po czym opuściliśmy placówkę. Wszystko było bardzo drogie. Dodatkowo cała impreza miała godzinne opóźnienie. Pobawiliśmy się chwilę na zewnętrznym placu zabaw i wróciliśmy do domu. Dwa dni później pojechaliśmy na kolejny event tym razem do Ścinawki Dolnej. Tu było naprawdę świetnie! To festyn organizowany razem z caritasem i kołem gospodyń wiejskich. Byli klauni chodzący na szczudłach, animatorka, która prowadziła świetne tańce, darmowe dmuchańce, malowanie twarzy, warkoczyki, owoce i lemoniada, alpaki, króliki i chodzący duży miś. Świetnie spędziliśmy czas. Następnego dnia było Boże ciało. Ciocia Agnieszka i Sandra przyjechały do nas na cały dzień. Najpierw się bawiliśmy, później poszliśmy na procesję, potem zjedliśmy obiad, a później na długi spacer po całej wsi. W niedzielę wybaliśmy się naszą zgraną paczką na Dzień Dziecka w Starym Wielisławiu. Impreza była malutka więc później razem pojechaliśmy na plac zabaw w Kłodzku i zadzwoniliśmy do Judyty, żeby przyszła ze swoją córką Mają. Na koniec kupiliśmy pizzę i wróciliśmy do domu. We wtorek byliśmy jak codziennie na spacerze do sąsiedniej wsi. Chodzimy tam na stację PKP gdzie codziennie o 9:44 jedzie pociąg. Później idziemy do sklepu na lody a potem to już zależy albo na plac zabaw albo nad jezioro albo nad rzekę. Idąc tym razem pomyślałam że wstąpię do fryzjera i zapytam Asi, zaprzyjaźnionej fryzjerki która regularnie robi mi paznokcie, kiedy będzie miała czas by obciąć Piotrusiowi włosy. Okazało się, że ma go w tej chwili. To był pierwszy raz u fryzjera. Piotruś był bardzo dzielny. Tylko dwa razy chciał uciec z krzesła 😅 to dlatego, że była to nowość. Ostatecznie podobało mu się i powiedział, że jeszcze przyjdzie. Piotruś w ogóle dużo mówi. Podobają mi się jego zwroty jak na przykład kiedy mówi "co to w bucie masz", kiedy nasypię mu się piachu do sandała. W kolejną sobotę pojechaliśmy ja i Piotruś oraz Judyta i Maja na festiwal lawendy do lawendowego pola w kotlinie kłodzkiej. Był to jeden z najdroższych festynów, ale wstęp był wolny więc zrobiłyśmy dużo pięknych zdjęć naszych dzieci w lawendzie. Następnie pojechałyśmy kawałek dalej do Niwy na piknik rodzinny. Największym jego plusem było piana party, bardzo dobrze zorganizowane. Zazwyczaj piana jest lana po prostu na trawę, przez co rozlewa się. Tym razem postawiono parawan jak nad Bałtykiem. Piana napiętrzała się i stworzyła ogromną kąpiel z piany dla dzieci i dorosłych (musiałam tam wejść i biegać za Piotrusiem, który jak wpadł w pianę został przez nią cały pokryty). Dzień później pojechałyśmy w tym samym zestawieniu do żelazna na piknik rodzinny. Tam spotkałyśmy się z Dorotą, naszą koleżanką z pracy. Ten weekend był dla mnie wyjątkowo ciężki. Po raz pierwszy w życiu, a przynajmniej odkąd pamiętam, dostałam uczulenienia od kosmetyku. Na mojej szyi pojawiła się okropna, swędząca wysypka. Pojawiła się niedługo po tym jak zaczęłam testować nowy produkt od Vichy. Ciekawe, czy taką wrażliwość na kosmetyki dostaje się z wiekiem czy po prostu miałam pecha i trafiłam na nieodpowiedni składnik. Nigdy w życiu nie miałam żadnych dolegliwości nawet po najtańszych kosmetykach z Chińczyka. Ta buteleczka kosztowała około 100 zł ale na szczęście za nią nie płaciłam. Jednak swędząca wysypka, bardzo przeszkadzająca i męcząca to wyjątkowo upiorna dolegliwość. Niestety rozniosła się po ciele i przeszła trochę na Piotrka. Na szczęście szybko udało nam się zwalczyć ją maściami. Na kilka dni przyjechała do nas babcia Piotrusia, Ula, mama mojego męża. Lubię jak u nas jest, bo bardzo mi pomaga i Piotrek uwielbia się z nią bawić. W międzyczasie odwiedziliśmy festyn charytatywny w kłodzkim schronisku. Była świetna zabawa, tylko upał dawał się we znaki. Pół czerwca było zimno jak nie wiem, a drugie pół to istna egzotyczna aura. Lubię gorąc. Radziliśmy sobie świetnie podczas upałów. Mamy fajny, dość duży dmuchany basen przed domem i mnóstwo zabawek 👍 dodatkowo jedliśmy dużo domowych lodów robionych z owoców i jogurtów. Z czasem jednak i ukochane lato zaczęło dawać się we znaki. Upał był tak duży, jak zapewne wiecie został pobity rekord, co wiąże się z tym, że odwołano wiele imprez plenerowych. Jednak udało mi się znaleźć dwie, organizowane wieczorem. Festyn rodzinny w Suszynie oraz wielki festyn charytatywny w Ławicy. Oba były naprawdę super. Oprócz standardowo darmowych dmuchańców były króliki, alpaki, ścianka wspinaczkowa, gry i zabawy, duży chodzący miś, losy, pokazy akrobatyki motorowej i piana party. Czerwiec minął nam na zabawie, eventach i spacerach. Chodziliśmy naprawdę dużo i często. Mogę śmiało powiedzieć, że ten miesiąc był taki jak sobie wymarzyłam. Bardzo aktywny i przepełniony radością. Z niecierpliwością czekam na lipiec. Razem z mężem mamy urlop i jedziemy całą rodziną po raz pierwszy nad polskie morze. To tyle z podsumowania miesiąca. Teraz zapraszam was na dalszą część wpisu czyli comiesięczny przegląd nowego boxa od Pure Beauty ❤️

czerwca 15, 2026

Recenzja - Perfumetka GreenHarmony ~ REVERS 🍀

Dzień dobry!image
Mamy już połowę czerwca, czyli wielkimi krokami zbliżamy się do wakacji. Po jakie perfumy najczęściej sięgacie latem? Jakie zapachy wybieracie podczas cieplejszych dni? Sama najlepiej czuję się w delikatnych, orzeźwiających, cytrusowych lub kwiatowych nutach. Dziś mam dla was recenzję ciekawej perfumetki od: REVERS, w dalszej części wpisu lub zdradzę wam, czy będzie to mój wakacyjny hit 💚

czerwca 10, 2026

Żel pod prysznic Blackberry & Avocado - ATTIS 🥑


Dzień dobry!image
Codzienna kąpiel może być wspaniałym rytuałem, który odpręża jednocześnie dodając sił. Dzięki róznym kosmetykom, możemy skutecznie umilać sobie ten czas fundując najróżniejsze konsystencje i zapachy naszej skórze. Dziś zapraszam na recenzję żelu pod prysznic Blackberry & Avocado od ATTIS, marki, która pojawia si ę tu po raz pierszy! :)

czerwca 01, 2026

Pure Beauty Box - GREEN GLOW 💚


Dzień dobry!image
Maj rozpoczął się zaskakująco. Jednego dnia nosiliśmy kurtkę zimową, drugiego zaś krótki rękawek. Taki skok zawsze oznacza choroby. I tym razem nie udało nam się tego ominąć. Na szczęście mieliśmy tylko lekkie przeziębienie. 1 Maja zorganizowaliśmy grilla na naszym podwórku. Przyjechała babcia Ula i babcia Miecia, a także ciocia Agnieszka i Sandra. Przygotowaliśmy dużo pysznego jedzenia. 3 Maja pojechaliśmy na pierwszy w tym roku festyn. Mówiąc festyn mam na myśli wszystkie imprezy organizowane w plenerze. Był to przyśpieszony dzień dziecka w ośrodku turystyki weekendowej w Przygórzu. Mimo, że było to tylko 25 km od nas nigdy tam nie byliśmy. Towarzyszyła nam niezastąpiona ciocia Agnieszka i Sandra. To była świetna impreza! Była piana party, darmowy dmuchaniec, wielki plac zabaw i przepiękna okolica, pełna jezior. Największym minusem było to, że na hamburgera i frytki czekałam dwie godziny. Największym plusem były nowe doświadczenia i umiejętności. W zeszłym roku Piotruś wchodził na dmuchańce i zaraz z nich schodził. Czasem poskakał na samej krawędzi. W tym roku wdrapał się na sam szczyt i zjechał! I znów, i znów, i znów! Był najmniejszy i gdy wdrapywał się po dmuchanych schodkach spowalniał całą dziecięcą kolejkę ale w niczym nie odstawał od swoich kolegów nawet tych znacznie starszych. Nawet nie chciał z dmuchańca zejść mimo, że był już okropnie zmęczony. Tego dnia wyjątkowo zasnął o 19:00 i spał do rana. Tydzień później znów wszyscy pojechaliśmy, tym razem na Festyn Rodzinny na Górze wszystkich świętych w Nowej Rudzie. Znów był dmuchaniec, z którego Piotrek nie chciał zejść. Musiałam wdrapać się, by wyciągnąć go za nogę. Staram się tłumaczyć mu, że nie można cały dzień skakać, ale przed nami jeszcze długa droga do kompromisu. Rozumiem go, bo wyrywam go z niesamowitej zabawy. Moim zadaniem, jako rodzica jest nauczyć dziecko umiaru i radzenia sobie z emocjami. Weszliśmy na wieżę widokową, zjedliśmy ciasto i pierogi a na koniec zwiedziliśmy sanktuarium. Tydzień później pogoda zrobiła nam psikusa i wróciła do czasów kwietnia. Jako, że w tym czasie nie było żadnych imprez wybraliśmy się w naszym zgranym zespole do dużej bawialni Bajkolandia w Nowej Rudzie. Dzieciaki się wyszalały a na koniec zamówiliśmy i zjedliśmy dwie pizze. Tydzień później razem pojechaliśmy na Dzień Matki i Dziecka w Ławicy. Było bardzo gorąco! Pogoda sprzyjała zabawie a była to najlepsza zabawa dla dzieci na jakiej byliśmy. Zorganizowana przez świetlicę. Nie było tłumów, więc dzieci mogły bawić się swobodnie. Był animator, duże bańki, duża maskotka myszki Minnie, wóz strażacki, do którego można było wejść, słodycze i napoje oraz dwa duże dmuchańce. Wszystko dla dzieci za darmo. Tak bardzo często wyglądają eventy na wsiach. Dużo i bezpłatnie. Spędziliśmy tam 4 godziny a na sam koniec odbyła się piana party. Tym razem nasze dzieci szalały w niej aż do mokrego. Na początku maja też mieli okazję się w niej bawić, jednak wtedy nie chcieli. Było naprawdę super! Pogoda stała się iście wakacyjna. Nadmuchaliśmy basen, który okazał się dziurawy, po czym kupiliśmy nowy basen. W środku tygodnia udało nam się spotkać z koleżanką z pracy Judytą i jej córką Mają. Nasze dzieci świetnie bawiły się na osiedlowym placu zabaw. Piotrek po raz pierwszy sam pokonywał most linowy. Zawsze miałam ręce w pogotowiu gdyby tak omskła mu się noga... nie mogłam uwierzyć w to jak moje dziecko tak szybko stało się samodzielne. Żaden plac zabaw nie jest mu straszny. Na każdym radzi sobie wyśmienicie. W ostatnią sobotę miesiąca Piotruś spędził czas sam na sam z tatą. Ja pojechałam do pracy a oni na festyn w Tłumaczowie. Za to w niedzielę znów spotkałam się z Sandrą i ciocią Agnieszką. Spędziłyśmy cudowny dzień dziecka. Najpierw rano na basenie, tego dnia organizowano tam wiele atrakcji ale niestety nie załapaliśmy się na kucyki i alpaki bo mieli opóźnienie a Piotruś chodzi spać o 12: 00. Za to nauczyliśmy się pływać w dmuchanych rękawkach. Początkowo Piotrek nie chciał ich założyć ale jak zobaczył, że Sandra i inne dzieci mają takie przekonał się i był to strzał w dziesiątkę. W brodziku stała mała zjeżdżalnia. Zjechał z niej chyba na wszystkie sposoby. Rękawki to świetna rzecz! Po południu pojechałyśmy do Kudowy Zdroju na festyn dla dzieci. Było chyba z 10 dmuchańców. Piotrek z Sandrą skakali na ośmiu. Dostali darmowe lody. Później poszliśmy na spacer do parku zdrojowego i przez promenadę. Zahaczyliśmy piękny drewniany plac zabaw oraz rynek. Na koniec znów zjedliśmy lody i wróciliśmy wieczorem do domu. Uwielbiam maj. To miesiąc pełen zabaw, festynów i lodów. W tym roku Piotrek jadł je po raz pierwszy. Nigdy nie zapomnę jego radosnych oczu i uśmiechniętej buzi. Czerwcu, czekamy na ciebie! Obyś był tak szalony jak maj ❤️

maja 23, 2026

Recenzja - Rich Color Nail Lacquer trwały lakier do paznokci ~ GOLDEN ROSE

 
Dzień dobry!image
Wiosna i lato to czas, kiedy nasze paznokcie zamieniają się w małe, kolorowe dzieła sztuki. Bez względu na to czy używamy hybrydy czy robimy tradycyjne paznokcie, chcemy by wyglądały ładnie i estetycznie. Pomóc temu może dobry lakier do paznokci. W dzisiejszym wpisie zapraszam na recenzję Rich Color Nail Lacquer trwały lakier do paznokci od GOLDEN ROSE.

maja 20, 2026

Recenzja - Vitamin C Fresh & Bright nawilżający krem – sorbet do twarzy dodający blasku ~ GARNIER

  
Dzień dobry!image
W tym wpisie przeczytacie moją recenzję Vitamin C Fresh & Bright nawilżający krem – sorbet do twarzy dodający blasku od GARNIER. Serdecznie zapraszam do lektury.

maja 13, 2026

Pure Beauty Box - Glow a La Carte 🍋

 
Dzień dobry!image
Wiosna rozkwitła w pełni. Przychodzę dziś, z bardzo ciepłym zestawem kosmetyków. Garnier i Mixa tej wiosny serwują blask prosto do stołu. Na wyciągnięcie ręki mamy produkty, które dadzą nam zastrzyk energii. Przy naszym urodowym stole spróbować można kosmetyków, od najlepszych ekspertów od nawilżenia i blasku. Celebrujmy razem sezon pięknego glow ✨

maja 08, 2026

Pure Beauty Box - Delicious Colors 🧁

 
Dzień dobry!image
Kwiecień to święta. Piotruś aktywnie towarzyszył mi podczas przygotowań do tych wyjątkowych chwil. Robiliśmy wspólnie zakupy, pomagał mi w gotowaniu (na swojej plastikowej kuchence) oraz malował pisanki a raczej naklejał na jajka naklejki ze zwierzątkami. W tym roku nie poszedł ze święconką. U nas na wsi święcenie jest zawsze o godzinie 13:00. Od 12:00 do 14:00 Piotruś ma drzemkę. Gdy wstał przyjechała do nas Agnieszka razem z Grześkiem i Sandrą. W Wielką Sobotę zorganizowaliśmy szukanie jajek dla dzieci. Kupiłam garść małych czekoladowych jajek i ukryłam je w różnych miejscach w naszym ogrodzie. Dzieci miały ogromną frajdę. Nie wiedziałam, że Piotrek aż tak zaangażuje się w to zadanie. Znaleźli wszystkie jajka i jeszcze było im mało! W niedzielę była przepiękna pogoda. Ten dzień spędziliśmy rodzinnie. Przyjechał Tata Rafała i moja babcia. Piotruś był zachwycony. Bardzo lubi rodzinne spotkania. Przyszliśmy też do i raz przyszli do nas sąsiedzi ze swoimi gośćmi. Wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Piotruś bawił się z Jaśkiem (5lat), naszym sąsiadem i Frankiem (3lata) jego kuzynem. Święta minęły zdecydowanie za szybko. Bardzo lubię ten rodzinny czas. Piotrek zaczyna mówić coraz więcej. Dopiero co zastanawiałam się kiedy zacznie tworzyć dwusylabowe słowa a tu już pojawiają się krótkie zdania. Gdy tylko skończył 2 lata coś się odblokowało i z ust Piotrusia zaczęło wydobywać się coraz więcej nowych słów. Mało tego, zna nawet kilka słówek po angielsku. Oczywiście jego mowa nie jest tak czysta, jak po latach jej nauki. Nad wieloma słowami trzeba się zastanowić i wsłuchać w ich dźwięk by dobrze je zrozumieć. Jako matka rozumiem niemal wszystko. Piotruś dużo mówi jeszcze w swoim dziecięcym języku, jednak w ciągu dnia zdecydowanie przeważają wyraźne słowa. Zna też dwie piosenki: z popielnika na Wojtusia i ABC phonics song. Jestem z niego ogromnie dumna i ciężko mi uwierzyć w to, jak szybko się rozwija i uczy nowych rzeczy. Kocham go nad życie! 12 kwietnia pojechaliśmy na urodziny Oliwki, koleżanki Piotrusia, którą poznał na basenie. Było bardzo dużo dzieci. Piotruś świetnie spędził czas. Dwa tygodnie później byliśmy na szóstych urodzinach Jasia. Wszystkie te imprezy były w tym samym miejscu! W naszej ulubionej bawialni. Poznaliśmy nowe osoby, a także spotkaliśmy się z rodziną której nie widzieliśmy od lat. Magia małych miejscowości. Prędzej czy później wszyscy ze sobą się spotykają. To był bardzo udany miesiąc i z nadzieją spoglądamy na kolejny, przede wszystkim wyczekując pięknej pogody. Teraz zapraszam was na comiesięczny przegląd mojego nowego pudełka od PB❤️

kwietnia 24, 2026

Nawilżająca emulsja do mycia Cerave, Serum wzmacniające i stymulujące włosy Dercos Vichy oraz Cicaplast balsam silnie regenrujący Baume B5+ La Roche-Posay - moje 3 hity!

 
Dzień dobry!image
Dziś mam dla was krótką recenzję trzech ciekawych produktów, których często używam i których działanie uważam za rewelacyjne. Są to kosmetyki do pielęgnacji twarzy, skóry i włosów. Robią to w sposób profesjonalny dodatkowo dbając, rewitalizując i regenerując. Może znacie te produkty? Jeżeli nie, poznajcie je teraz 💚❤️💙

kwietnia 16, 2026

Recenzja - Paleta cieni - kolor 302 IUNO COSMETICS 💕

 

Dzień dobry!image
W ostatnim boxie od Pure Beauty o nazwie Pastel Blossom pojawiła się rzecz, wręcz idealna do testowania. Z początku myślałam, że nie jest to kosmetyk dla mnie. Jednak po chwili namysłu stwierdziłam, że nie to, że nie jest dla mnie tylko po prostu nie jest w kolorze, jaki używam na co dzień. Postanowiłam wypróbować coś nowego i przetestować jak trzeba. Zapraszam na recenzję palety cieni od:

kwietnia 13, 2026

Recenzja - Dezodorant mineralny ałunowy sensualny Roll-on ARGANOVE 💙

 
Dzień dobry!image
Dobry dezodorant to podstawa codziennej pielęgnacji. Od niego zależy nasz komfort i samopoczucie. Obecnie mamy ogromne możliwości wyboru najlepszego dla nas wariantu. Kulka czy spray? Zapach czy bezzapachowy? Z naturalnymi składnikami? Nie brudzący? Wiele cech można znaleźć w jednym produkcie. Dziś mam dla was recenzję kosmetyku od:
Serdecznie zapraszam na wpis!

kwietnia 07, 2026

Pure Beauty Box - Wiosenny blask, loading... 💙

 
Dzień dobry!image
By bić wiosennym blaskiem wcale nie trzeba czekać na odpowiedzi dzień w kalendarzu. Z Pure Beauty pierwszy dzień wiosny może trwać cały rok 🌷 jednak początek kwietnia to idealny moment, by zacząć pisać swoją wiosenną historię pełną prawdziwego glow i gładkiej skóry. Nic bowiem nie działa lepiej jak odpowiednie kosmetyki i regularna pielęgnacja. Dziś pokażę wam zestaw do zadań specjalnych, który wspaniale przygotuje na pierwsze ciepłe, wiosenne dni. Skupia się na maksymalnym nawilżeniu, diamentowym blasku i cudownie zregenerowanej skórze. Dzięki temu możemy bić wiosennym blaskiem zanim na dobre zawita u nas piękna pogoda. Niech ten rytuał pielęgnacyjny będzie chwilą wytchnienia i przygotowania na najpiękniejsze miesiące w roku. 

kwietnia 02, 2026

Pure Beauty Box - Pastel Blossom 🌷

 
Dzień dobry!image
Marzec znów zaczęliśmy chorobą. Na szczęście lekką, więc można powiedzieć, że gorączką i katarem ostatecznie pożegnaliśmy zimę. Pogoda z dnia na dzień stawała się coraz piękniejsza, co cieszyło moje serduszko. 8 marca spotkałam się z koleżankami z pracy. Piotruś w tym czasie spędził czas z dziadkami (nie jest to nic nadzwyczajnego, mieszkamy naprzeciwko siebie i widzimy się codziennie). 11 marca odwiedziliśmy ciocię Agnieszkę. Razem wybraliśmy się do naszego ulubionego lumpeksu a później na plac zabaw. Kupiliśmy naprawdę fajne rzeczy między innymi bezrękawnik w dinozaury, bluzkę z długim rękawem z wyszytym zamkiem, z naprawdę dużą ilością detali i małą klapką, którą można otworzyć, a w środku wyszyci ci są rycerze na koniach (nie jestem dobra w opisywaniu tego co widzę 😂 obraz ten pozostawiam waszej dalszej interpretacji moich słów) wygląda to tak, że można po prostu otworzyć wejście do zamku. Tego na bluzce. Kupiliśmy też dwie koszulki z krótkim rękawem, jedną samochody a drugą w dinozaury. Pogoda stała się bardzo wiosenna. W tym roku słońce zaczęło rozpieszczać nas znacznie wcześniej niż w poprzednim. Pamiętam, jak ubiegłej wiosny na Piotrusia urodziny dopiero zrobiło się ciepło, a teraz zrobiło się ciepło dwa tygodnie przed nimi. 15 marca zaczęłam tydzień urlopu. Dlatego wybraliśmy się ja, Aga i dzieciaki na duży plac zabaw w Szczytnej. Bardzo go lubię, bo ma wiele atrakcji dla dzieci. Jest darmowy i na świeżym powietrzu. W poniedziałek pojechaliśmy do Agnieszki, a potem z babcią Piotrusia na małe zakupy, bo skończyły nam się czerwone owoce. Piotrek je uwielbia i w domu zawsze muszą być maliny, truskawki albo arbuz. We wtorek znów byliśmy u Agnieszki. W środę też. W czwartek przyjechała do nas. W niedzielę organizowaliśmy imprezę urodzinową Piotrusia. Było wspaniale! Wynajęliśmy naszą ulubioną salę zabaw. Było mnóstwo balonów i dekoracji o tematyce straży pożarnej. Był pyszny tort tematyczny. Było dużo gości i masa świetnej zabawy. Dzieci szalały, a my rozmawialiśmy i jedliśmy ciasto. To była naprawdę udana impreza, z której jestem dumna. 18 marca mój syn skończył 2 lata. Ciężko uwierzyć, że mój mały bobas zmienił się w chłopczyka. Czas biegnie niezdecydowanie za szybko, na szczęście staram się go wykorzystać w 100%. Nie mogę powiedzieć, by jakaś chwila nie była dobrze spożytkowana. Nawet gdy nie jestem z synkiem, wiem, że świetnie spędza czas z tatą lub dziadkami. W dzień urodzin Piotrusia odbiliśmy na płótnie nasze dłonie. Rafał, ja i Piotrek. Obraz ten wisi na ścianie a ja uśmiecham się za każdym razem gdy na niego patrzę. Miesiąc minął a ja po raz kolejny zapraszam was serdecznie na unboxing mojego nowego pudełka od Pure Beauty.

marca 17, 2026

Recenzja - Hairmoji Fruity Cowash szampon w kremie HAIRY TALE COSMETICS

Dzień dobry!image
Czy zdarza wam się kupować kosmetyki oczami? Powiem wam szczerze, że mi bardzo często. Niektóre produkty są tak urocze, że niemal same wskakują do koszyka podczas zakupów. Ale czy idzie to w parze z działaniem kosmetyku? Zazwyczaj tak i mówię to z własnej obserwacji. Dziś mam dla was recenzję, jak sprawdził mi się najsłodszy szampon na świecie od:
Zapraszam na wpis! 

marca 12, 2026

Recenzja - Pasta Kung Pao HOUSE OF ASIA

Dzień dobry!image
Pure Beauty, chodź kojarzy się z kosmetykami to boxy marki często zawierają w sobie dodatki, które można spożyć. Dzięki nim miałam okazję spróbować naprawdę apetyczne rzeczy. Uwielbiam te kulinarne ciekawostki. Gdy w jakimś pudełku znajdę coś, co nadaje się do jedzenia, możecie być pewni, że pojawi się tego recenzja. W ostatnim boxie pojawiła się pasta kung pao, pasta, którą miałam okazję spróbować po raz pierwszy. Pasta od:
Zapraszam na recenzję!

marca 05, 2026

Pure Beauty Box - Bella Vita 💕

 
Dzień dobry!image
Luty zaczęliśmy lekkim przeziębieniem. Na szczęście skończyło się tylko na katarze. Spędzając swój wolny czas w domu, zaczęłam rozmyślać nad tym, ile moje dziecko już potrafi i jak szybko rozwija się i poznaje świat. Zdaję sobie sprawę, że przestaje być bobasem. Piotruś mówi coraz więcej, na tę chwilę potrafimy się już doskonale porozumiewać. Czasem muszę się wsłuchać w jego słowa, ale już wiem, co do mnie mówi. Świetnie naśladuje, potrafi sam się zająć, dużo pomaga w domu, uroczo tańczy... tak naprawdę każda chwila jest warta tego, by o niej wspomnieć. Wiadomo, jak każda relacja rodzic – dziecko mamy trudniejsze sytuacje. Jednak jestem w kilku grupach dla mam na Facebooku i wydaje mi się, że mój Piotruś to wyjątkowo grzeczne dziecko. Jestem z niego ogromnie, ogromnie dumna. Luty minął nam szybko. Byliśmy u Agnieszki i Sandry. Byliśmy też na zajęciach z logosensoryki w sali zabaw w Kłodzku, w której byliśmy po raz pierwszy. Piotruś bawił się świetnie. Pod koniec miesiąca miałam tydzień urlopu, więc mogłam zająć się wszystkimi papierowymi sprawami, jakie miałam do ogarnięcia w tym zapisanie Piotrusia do przedszkola. Tak... to już ten czas. Dzieci rosną zdecydowanie za szybko. Możliwość doświadczenia tego, poczucia jak to jest być rodzicem i obserwacji jak zmienia się, uczy się i dorasta nasze dziecko, jest bezcenna. Najlepsze chwile mojego życia. 

lutego 25, 2026

Co warto kupić na Temu? - moje propozycje na udane zakupy 👍

Dzień dobry!image
Chyba każdy zna Temu, czyli dużą platformę sprzedażową typu marketplace oferującą w swoim asortymencie produkty z różnych kategorii (ubrania, zabawki, elektronika, gadżety...) w niskich cenach. Jednak nie każdy zapewne zrobił tam zakupy. Jeżeli chcielibyście coś zamówić i szukacie inspiracji, to ta nowa seria z pewnością będzie dla was. Nie, nie jest to wpis sponsorowany, po prostu bardzo często zamawiam na tej stronie (w aplikacji), bardzo często zamawiają tam moi znajomi i myślę, że wielu z was również robi tam zakupy. Ta seria wpisów skupi się na polecaniu ciekawych produktów, które warto mieć. Zapraszam na dalszą część wpisu.